Dziś z samego rana udałam się do przychodni

pt., 12/14/2007 - 06:16

Dziś z samego rana udałam się do przychodni lekarskiej w celu skonsultowania się z laryngologiem w sprawie moich problemów z uchem, niestety najpierw musiałam czekać w kolejce do internistki, którą poprosiłąm o wypisanie skierowania do laryngologa, a ponieważ rejestracja możliwa jest dopiero na wrzesień, potrzebne było zaznaczenie, iż mój przypadek jest pilny. Internistka chciała mi wypisać zwolnienie z pracy, ja jednak podziękowałam, ponieważ zdaję sobie sprawę, że trudno będzie znaleźć zastępstwo. Przeczekałam kolejny kawał czasu, ponieważ osoby wcześniej zarejestrowane, posiadają numerki, według których są przyjmowani do lekarza, ja oczywiście go nie miałam, więc musiałam poczekać na jakąś dziurę, kiedy nikogo z numerkiem nie ma za mną... Pani laryngolog po dokładnym przebadaniu, stwierdziła u mnie krzywą przegrodę nosową, co może powodować problemy z oddychaniem (nie zauważyłam), w razie ich występowania, konieczna będzie operacja, następną niespodzianką było spostrzeżenie jakiegoś problemu ze stawem żuchwowym, krzywy zgryz (?), o również może wywołać niepożądane skutki, takie jak bóle w okolicy szczęki, czy ucha i znowu w razie ich pojawienia się, niezbędna będzie interwencja chirurga. I wreszcie moje uszy, zapalenie ucha wewnętrznego i środkowego, została mi wypisana masa kosztownych leków, znowu pojawiła aię propozycja zwolnienia, ponownie odmówiłam, wówczas pani doktor zanaczyła jego konieczność, ponieważ z uchem nie jest dobrze, a zapalenie szybko się rozwija i może dojść do czegoś jeszcze bardziej poważnego... Zapisała mnie na kolejną wizytę bez konieczności oczekiwania dwóch miesięcy w celu kontroli. Tak więc dziś nieco podłamałam kierownictwo w sklepie informacją o zwolnieniu, ale cóż, tak też bywa...

Sponsored by: Domain Name   |  IT Links   |   Tech Jobs    Theme by: My Drupal