Natknęłam się tutaj na blog pewnego mężczyzny, bardzo
pon., 01/28/2008 - 08:15
Natknęłam się tutaj na blog pewnego mężczyzny, bardzo wierzącego, ponieważ jak twierdzi, spotkał na swojej drodze żywego Boga, który pomógł mu wstać i poprowadził dalej przez życie... Ja do końca nie jestem pewna swojej wiary... Gdzie był Bóg, kiedy ja upadłam i czołgałam się w cierpieniu nie mogąc powstać...? Bóg poddaje nas próbom, tak jak biblijnego Hioba, zabrał mu wszystko, żeby pokazać Szatanowi, że miłość Hioba jest bezinteresowna, bezgraniczna... Mi Bóg nie miał czego zabrać, odebrał więc godność, zabrał mi mnie samą, potem tylko pustka... Ale nie odczuwam żalu... może nie zasłużyłam na nic więcej, może dla mnie Go zabrakło...

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)